Komentarz zwolennika systemu Windows do wiadomości o Dreamlinux 3.0 na dobreprogramy.pl
Czasem opłaca się czytać komentarze użytkowników dużych wortali/portali internetowych, do wiadomości, które ten wortal/portal publikuje. Szczególnie wtedy, gdy wiadomość dotyczy jakiegoś systemu alternatywnego do wszelkich wersji Windowsa. Użytkownicy Windowsa wtedy zaczynają narzekać na alternatywne systemy, przez co można sobie poprawić humor
.
W tym wypadku chodzi mi o wortal dobreprogramy.pl i o news dotyczący systemu Dreamlinux 3.0. News radzę przeczytać, ponieważ będzie można wtedy lepiej zrozumieć komentarz jednego z użytkowników, który chcę przytoczyć. Nie jest to długa wiadomość.
Oto komentarz do niej:
seba-zzdw | IPHASH : HJ-YU-Q8-M3 | 31.03.2008, 16:28
Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl; rv:1.8.1.13) Gecko/20080311 Firefox/2.0.0.13Coraz popularniejszy? 0,5% ludzi używa Linuxa
0,5% z ~6mld ludzi = 12000
Z czego lwia część ludzi nie ma komputera (kraje 3 świata)
Ale załóżmy że wszyscy mają
Czyli na oko linuxowaców jest 120k
Ponad połowa używa ubuntu/mandrivyW ten procent pewnie są wliczone serwerwerownie na unixopodobynch systemach
![]()
Więc powiedzmy zostaje jakieś 50.000 linuxowców na użytkowanie innych dystrybucji…
Więc Text “coraz popularniejszych ostatnimi czasy projektów GNU/Linux, Dreamlinux 3.0.”
raczej jest nie na miejscu… bo z tych 50k ponad połowa używa używa wielu “świetnych” (buhaha) dystrybucji
Więc ten cały Dreamlinux wcale nie jest taki elo rozwijający się i podbiając rynek
![]()
O Coraz popularniejszym systemie będzie można mówić tylko o Windows Seven i innych (linux po prostu nie potrafi przebić tych 0,5% prawda boli co? :D)
Obojętnie jaki będzie windows to ludzie i tak będą woleli go kupić nisz ściągnać za free linuxa
(kolejny dowód że prawda boli)
Na coraz większej liści sprzedawanych kompów próbowano instalować linuxa (niestety…) ale przeciętny Kowalski który kupił nieświadomie kompa nie wiedząc nawet co to Wine sobie nie radził…
Niech Linux postawi na wygodę użytkownika a nie na wygodę zaawansowanych użytkowników (niby dostęp do kodu świetna rzecz tylko że net zasypuje milion dystrybucji które się od siebie różnią linijkami kodów za zaśmieca internet)
Nie pisze że linux jest jakiś gorszy tylko stwierdzam fakty że on NIGDY NIE BĘDZIE POPULARNY SKORO NIE JEST WYGODNY DLA SZAREGO CZŁOWIEKA
Ciekawy komentarz
.
Coraz popularniejszy? 0,5% ludzi używa Linuxa
0,5% z ~6mld ludzi = 12000
Z czego lwia część ludzi nie ma komputera (kraje 3 świata)
Ale załóżmy że wszyscy mają
Czyli na oko linuxowaców jest 120k
Niech mu będzie, że 0,5% ludzi używa dystrybucji linuxa. Niech mu także będzie, że komputer posiada 6mld. ludzi. Tylko jakim cudem 0,5% z 6000000000 dało mu 12000? A no literówka… Dalej autor komentarza pisze 120k, czyli pewnie chodziło mu o 120000, a nie o 12000. Tylko nawet jeśli chodziło mu o 120000, to jakim cudem 0,5% z 6 mld. dało mu 120 tys.? Przecież tego nawet na kalkulatorze nie trzeba liczyć. Mi to wyszło 30000000. No ale przecież 120 tys., a 30 mln. to niewielka pomyłka w obliczeniach.
W ten procent pewnie są wliczone serwerwerownie na unixopodobynch systemach
![]()
Więc powiedzmy zostaje jakieś 50.000 linuxowców na użytkowanie innych dystrybucji…
A i owszem. Wliczone są, lecz nie wydaje mi się żeby 7/12 komputerów z dystrybucją linuxa służyło jako serwer. Dalej nie wnikam, ponieważ nie znam danych statystycznych. Znam jednak znacznie więcej osób używających dystrybucji linuxa jako desktop, niż jako serwer. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że autor podał tu błędne dane. Przy jego założeniu, że dystrybucji linuxa używa 0,5% z 6mld. ludzi, jest to 30 mln. osób, a nie 120 tys.
Więc Text “coraz popularniejszych ostatnimi czasy projektów GNU/Linux, Dreamlinux 3.0.”
raczej jest nie na miejscu… bo z tych 50k ponad połowa używa używa wielu “świetnych” (buhaha) dystrybucji
Więc ten cały Dreamlinux wcale nie jest taki elo rozwijający się i podbiając rynek
![]()
Tu widać już szkody dla mózgu wyrządzone przez zbyt długie używanie systemu Windows.
O Coraz popularniejszym systemie będzie można mówić tylko o Windows Seven i innych (linux po prostu nie potrafi przebić tych 0,5% prawda boli co? :D)
Obojętnie jaki będzie windows to ludzie i tak będą woleli go kupić nisz ściągnać za free linuxa
(kolejny dowód że prawda boli)
Na coraz większej liści sprzedawanych kompów próbowano instalować linuxa (niestety…) ale przeciętny Kowalski który kupił nieświadomie kompa nie wiedząc nawet co to Wine sobie nie radził…
Niech Linux postawi na wygodę użytkownika a nie na wygodę zaawansowanych użytkowników (niby dostęp do kodu świetna rzecz tylko że net zasypuje milion dystrybucji które się od siebie różnią linijkami kodów za zaśmieca internet)
Nie pisze że linux jest jakiś gorszy tylko stwierdzam fakty że on NIGDY NIE BĘDZIE POPULARNY SKORO NIE JEST WYGODNY DLA SZAREGO CZŁOWIEKA
Tu już widać całkowitą ślepotę autora komentarza. Każdy akapit zawiera coraz głupszą (nie mylić z głębszą) myśl…
Nie zgodzę się, że:
O Coraz popularniejszym systemie będzie można mówić tylko o Windows Seven i innych (linux po prostu nie potrafi przebić tych 0,5% prawda boli co? :D)
Do tego:
Obojętnie jaki będzie windows to ludzie i tak będą woleli go kupić nisz ściągnać za free linuxa
(kolejny dowód że prawda boli)
To akurat zależy jacy ludzie. Ja np. nie mam najmniejszego zamiaru kiedykolwiek kupować Windows Vista, czy też co gorsza instalować go na moim komputerze. Może pod groźbą zabrania komputera bym się zgodził
. Nie będę tu jednak opisywał sytuacji ekstramalnych.
Na coraz większej liści sprzedawanych kompów próbowano instalować linuxa (niestety…) ale przeciętny Kowalski który kupił nieświadomie kompa nie wiedząc nawet co to Wine sobie nie radził…
O co chodzi w tym akapicie już kompletnie nie rozumiem. Jak można nieświadomie kupić komputer? Ktoś upił się w sklepie komputerowym? Nie mam też pojęcia po co komu Wine do instalacji dystrybucji linuksa. Czyżby do instalacji distra linuxa było potrzebne WinAPI
? Poza tym myślałem, że większość komputerów ma preinstalowany jakiś system operacyjny. W końcu sprzedaż sprzętu bez oprogramowania jest nielegalna.
Niech Linux postawi na wygodę użytkownika a nie na wygodę zaawansowanych użytkowników (niby dostęp do kodu świetna rzecz tylko że net zasypuje milion dystrybucji które się od siebie różnią linijkami kodów za zaśmieca internet)
A najtrudniejsze systemy do opanowania to przede wszystkim wszelakie *buntu i openSUSE. Przecież ich instalacja jest prostsza niż w przypadku Windowsa XP. Do tego nie trzeba instalować dodatkowych programów typu antywirus, firewall, antyspyware, które w systemach z rodziny Windows są praktycznie niezbędne. W kończu każdej bardziej zorientowanej w temacie osobie wiadomo, że system Windows bez antywirusa i firewalla, po podłączeniu do internetu pozostaje bezpieczny średnio przez 4 minuty.
Ostatniego akapitu już nie skomentuję.
Reasumując, czasem naprawdę warto czytać komentarze użytkowników dużych wortali/portali choćby po to, by poprawić sobie humor.

Przemek powiedział(a),
środa, 02.04.2008 @ 22:59
He, he Dawno się tak nie uśmiałem.
WhiteDervish powiedział(a),
czwartek, 03.04.2008 @ 19:20
Ze mnie?
.
Jak ze mnie, to dam kopa