Jako mój pierwszy niewindowsowy system operacyjny ostatnio polecono mi Slackware. Skoro mi go ludzie polecają, to trzeba się za niego wziąć. Żeby się za niego wziąć w sensie zainstalować, to najpierw trzeba się za niego wziąć w sensie skądś go skombinować.
Pamiętałem, że kiedyś na płycie magazynu NEXT był obraz płyty DVD z tym systemem. No tylko, że o ile dobrze pamiętam, to nie pamiętam by umieścili tam jakikolwiek system w wersji AMD64, a właśnie taka wersja była mi potrzebna.
Wszedłem na stronę jakilinux.org i poczytałem trochę o Slackware. Okazało się, że nie ma oficjalnej wersji tego systemu dla procesorów o architekturze x86_64. W takim razie trzeba ściągać wersję 32-bitową. Kliknąłem na odnośnik do obrazu .iso DVD z systemem, który znajdował się na stronie slackware.pl.
Obraz pobierał się z prędkością zaledwie ok. 40 KB/s. W takim tempie ok. 3803258 KB nie ściągnęłoby się zbyt szybko. Przerwałem ściąganie i zacząłem szukać jakiegoś torrenta. Na szczęście strona jakilinux.org jest bardzo przyjazna dla użytkownika i szukanie torrenta nie zajęło zbyt wiele czasu. Zapisałem torrent na dysku i rozpocząłem ściąganie programem Ares. Na początku obraz ściągał się ok. 50 KB/s. Nie zbyt szybko, ale w każdym razie szybciej niż w przypadku ściągania obrazu z serwera FTP. Potem ściąganie spadło niestety do ok. 5 KB/s.
Teraz po kilku godzinach ściągania coś zaczęło mi nie pasować. Ściągam wersję 32-bitową Slackware 12.0, bo wersji 64-bitowej nie ma… To po tiiit ja ją ściągam!? Przecież mam tą samą wersję na płycie NEXT…
Szybko się zorientowałem. Naprawdę spostrzegawczy czasem jestem.
No cóż. Przerywam ściąganie i wypalam na płytę obraz, który jest na płycie magazynu NEXT
.
Napisane w Informatyka, Internet, Linux, Oprogramowanie, Pasje, Sieci komputerowe, Systemy operacyjne, Unix, Wszystkie wpisy, Życie | Tagi: amd64, NEXT, slackware 12.0, spostrzegawczość

