Przedwczoraj postanowiłem zainstalować sobie trochę programów w openSUSE. Podczas instalacji nie zaznaczałem ich zbyt wielu, bo chciałem sobie je ściągnąć z internetu już po instalacji. Niestety nie mogę skonfigurować połączenia z internetem. Dlatego też wziąłem się za instalację pakietów za pomocą opcji Aktualizacja na płycie instalacyjnej openSUSE.
Niektórzy pewnie spytają się dlaczego chciałem zrobić to w ten sposób. Przecież moglem włożyć płytę z openSUSE do napędu i zainstalować pakiety za pomocą narzędzia YaST2. Otóż racja. Mogłem. Tylko że nie mógłbym wtedy ściągać pakietów z sieci… Pewnie trochę dziwnie to brzmi. Nie mam w openSUSE połączenia z internetem, ale podczas instalacji czy też aktualizacji pakietów za pomocą opcji Aktualizacja w instalatorze openSUSE połączenie już jest. Też tego nie rozumiem, ale tak już z tym openSUSE 10.3 jest.
Włożyłem płytę instalacyjną openSUSE 10.3 x84_64 do napędu. Uruchomiłem instalator, a następnie wybrałem opcję Aktualizacja. Do tego zaptaszkowałem opcję Dodaj repozytoria sieciowe. Nie pamiętam czy akurat dokładnie tak się ta opcja nazywała, ale na pewno jej przesłanie było takie samo.
Skoro doznaczyłem tą opcję, instalator poprosił mnie o skonfigurowanie połączenia z internetem. Jestem w sieci lokalnej, w której działa serwer DHCP, więc zaznaczyłem po prostu opcję, by instalator pobrał wszystkie adresy przez DHCP. Test połączenia się powiódł, więc zaznaczyłem trochę pakietów i przystąpiłem do aktualizacji. Wszystkie pakiety się pobrały i zainstalowały. Wgrywanie około 320 pakietów trwało około 2 h 20 min. Sporo, ale w końcu większość pakietów była pobierana z sieci.
Aktualizacja zakończyła się powodzeniem. Włączyłem system operacyjny - openSUSE oczywiście - i połączenia z internetem znów nie ma. Bosko
. Wlazłem w YaST2 i wziąłem się za konfigurację połączenia z internetem. Zrobiłem wszystko tak samo, jak podczas aktualizacji systemu i… połączenie z internetem jest! Żartowalem. Połączenia jak nie było tak go nie ma.
Skończyły mi się pomysły na to jak mam skonfigurować to połączenie. Pomyślałem, że zrobię kilka screenów z tego jak wyglądają te zakładki okienka konfiguracji połączenia z internetem w YaST2 i pójdę poprosić o pomoc na jakimś forum. Zrobiłem kilka screenów i podłączyłem pamięć USB. System nie wykrył jej automatycznie. O dziwo, po poprzedniej instalacji systemu, wykrywał ją automatycznie.
W zasadzie to nic takiego. Od czego w końcu jest mount
. Tylko co ja mam wpisać w tym poleceniu
. Z tego co mi wiadomo, to pamięci USB są wykrywane jako dyski SATA. Mój pendrive powinien być wykrywany przez system jako sd(coś tam). Wszedłem w /dev i zobaczyłem co za rzeczy mi tam system wykrywa. Jeśli system wykryłby pamięć USB, to powinna mi się tam pokazać taka ładna ikonka o wyglądzie trzech klocków domina
. Jedyne co zobaczyłem to sda, sda1, sda2, sda5, sda6, sda7, sda8 i sda9. Drogą dedukcji doszedłem do tego, że powinno być tam coś jeszcze…
sda - to mój dysk twardy. sda1 - partycja podstawowa (NTFS, Windows, C: ). sda2 - partycja rozszerzona. sda5 - partycja logiczna (NTFS, Windows, D: ). sda6 - partycja logiczna (NTFS, Windows, E: ). sda7 - partycja logiczna (ext3, openSUSE, / ). sda8 - partycja logiczna (openSUSE, swap). sda9 - partycja logiczna (ext3, openSUSE, /home ). Gdzie tu jest pamięć USB? Nie ma… Nie znam się na Linuksie. Jestem w tym naprawdę bardzo początkujący. Pójdę się chyba spytać o to na jakieś forum. Próbowałem wpisywać różne kombinacje w konsoli z mount w roli głównej, ale jakoś nic to nie dało.
Oczywiście mogę pójść do sklepu po płytę, by nagrać zdjęcia, ale i tak prędzej czy później chciałbym nagrać coś na pamięć USB. Lepiej prędzej
.
Napisane w Internet, Linux, Wszystkie wpisy

