Posted by: WhiteDervish | niedziela, 16.12.2007

openSUSE 10.3 prawie rozpracowany - Trzecie wrażenia

Przynajmniej tak mi się wydaje. openSUSE 10.3 to łatwy system, chociaż miałem z nim trochę problemów. Jest dobry, a nawet bardzo dobry dla początkującego użytkownika. Dzięki narzędziu YaST instalacja i konfiguracja systemu jest naprawdę łatwa. Instalacja pakietów też nie jest wbrew pozorom (początkującego użytkownika linuxa) trudna. Zaraz po instalacji ma się do dyspozycji wiele aplikacji.
Instalacja sterowników do karty graficznej jest jeszcze prostsza niż w przypadku Windowsa. W przypadku sterowników do kart Nvidii instalacja ogranicza się do kliknięcia dwa razy przyciskiem myszki.

Na początku miałem trochę problemów z tym, żeby system zainstalował mi jakieś repozytorium z internetu. Ciągle chciał instalować je z płyty z systemem. Szukałem w internecie jak zrobić, by można instalować pakiety z internetu, lecz właściwie nic nie mogłem znaleźć. Na każdej stronie internetowej opisującej instalację pakietów pisze coś w stylu:


Aby to zrobić klikamy Komputer na panelu (pasku zadań) następnie po prawej stronie u góry mamy Centrum Sterowania kiedy już się otworzy okienko należy wybrać YaST który jest w sekcji Systemowe (wymaga wprowadzenia hasła root). Po wejściu do YaST’a należy wybrać Oprogramowanie -> Źródła instalacji, następnie należy kliknąć na przycisk dodaj a potem wybieramy opcję określ URL: teraz wpisujemy:

Źródło: http://www.susek.info/article/Instalacja-pakietu-Opera.shtml

Tylko, że jest to opis do wersji openSUSE 10.2. Nigdzie nie ma opisu jak to zrobić w openSUSE 10.3. W najnowszej wersji openSUSE nie ma czegoś takiego jak “Źródła instalacji”. Niemniej jednak dosyć łatwo było dojść do tego co trzeba zrobić.

Oprócz instalacji i małej konfiguracji karty graficznej, jedyne co musiałem jeszcze zrobić, by cieszyć się w pełni nowym systemem, to konfiguracja karty sieciowej. Również nie sprawiło mi to problemu. A no właśnie. Napisałem “(…) jedyne co musiałem jeszcze zrobić, by cieszyć się w pełni nowym systemem (…)”. Musiałem jeszcze coś zrobić. Jest to opisane w tym wpisie. A dokładniej w jego dwóch pierwszych akapitach.

Używałem Epiphany, Firefoxa, Konquerora, aż w końcu udało mi się zainstalować Operę. Na openSUSE 10.3 jeszcze bardziej widać różnice pomiędzy Firefoxem i Operą. Szczególnie w wyświetlaniu stron internetowych. Firefox niech się chowa. Zresztą tak samo jak Epiphany. Gdybym miał tak ułożyć przeglądarki pod względem tego jak wyświetlają strony internetowe, ułożył bym je tak:
1. Opera
2. Konqueror
3. Firefox
4. Epinphany
I teraz pewnie każdy powie, że Konqueror wyprzedził Firefoxa, tylko dlatego, że nie lubię liska :) . Prawda jest taka, że w tym systemie Konqueror lepiej wyświetla strony internetowe. Do tego wszystkie przeglądarki, prócz Opery, nie chcą płynnnie przewijać stron internetowych. Obraz się “rwie”.

Jak tak sobie siedzę na tym openSUSE, aż nie chce mi się wierzyć, że to wszystko jest za darmo. Mam bardzo dobry, darmowy system. Bardzo dobre i także darmowe aplikacje… Windows niech się chowa. Co prawda pod niektórymi względami Windows wygrywa z dystrybucjami Linuxa. Np. jeśli chodzi o MS Office. Trzeba przyznać, że OpenOfice jest niezłą alternatywną dla MS Office, ale mimo to produkt MS jest lepszy.
Za to Firefox jest dużo lepszy od Internet Explorera. Apache jest również lepszy od IIS. Znalazło by się jeszcze więcej aplikacji o otwartym kodzie, lepszych od programów MS, ale nie ma co ich wypisywać. Lista byłaby długa.

Open Source rządzi :P .

Odpowiedzi

Mi brakuje Microsoft Visuala pod Linuksem

Co prawda nigdy nie korzystałem z MS Visual, ale mi środowiska programistyczne jakoś nie odpowiadają. W Windows zawsze używałem PSPad do pisania programów, a do kompilacji MinGW. W openSUSE też będę musiał znaleźć dla siebie jakiś edytor.

Na lina jest Code::Blocks (zresztą pod windą też). Najlepszy i tak jest (g)vim i makefile

Leave a response

Your response:

Kategorie