Przedwczoraj tak jakoś popatrzyłem się na mój pulpit i zdałem sobie sprawę że jest na nim wyjątkowo mało miejsca. Pełno okienek różnych folderów i programów… Po prostu wielki bałagan. Pomyślałem że przydałoby się coś z tym zrobić. Do tego ten pulpit… Taki jakiś trochę przestarzały. Póki miałem Vista Transformation Pack 7 ten mój Window jakoś wyglądał. A teraz? Szkoda gadać.
Wziąłem sobie do ręki nowy numer PCFormatu, którego nie miałem jeszcze okazji czytać i zacząłem go wertować. Trafiłem na ciekawy artykuł dotyczący menedżerów wirtualnych pulpitów. Przeczytałem go i zainstalowałem na moim kompie Virtual Dimension 0.94. Dostał on najlepsze miejsce wśród darmowych programów tego typu. Zacząłem się nim trochę bawić i spodobał mi się. Nie ma zbyt wielu opcji, ale dzięki niemu uzyskałem właśnie to czego chciałem. Znacznie więcej miejsca. Program ten pozwala między innymi na ustawianie nieograniczonej ilości pulpitów, ustawianie przeźroczystości dla każdego okna w systemie, ustawianie indywidualnej tapety dla każdego z pulpitów, przełączanie się między pulpitami za pomocą okna menedżera lub za pomocą skrótów klawiszowych, ustawienie dla każdego okna indywidualnie poziomu transparentności, automatyczne otwieranie okna w danym pulpicie i trochę więcej. Aplikacja ta potrzebuje bardzo mało miejsca, a mianowicie zaledwie ok. 8 MB.
Kolejnym zabiegiem który zastosowałem, było zainstalowanie WindowBlinds 5.51. W krótkim czasie mój pulpit nabrał świeżości, której było mu potrzeba. Nie będę go opisywał bo to bardzo popularny program.
W każdym razie przez te ostatnie dwa dni - od instalacji programów o których wyżej mówiłem - trochę sobie je testowałem i spodobały mi się. A w szczególności Virtual Dimension, poprzez którego mam teraz znacznie więcej miejsca. Polecam go każdemu kto uważa że ma na pulpicie zbyt mało miejsca
.
Napisane w Windows, Wszystkie wpisy

